Szymon miał świętować 17. urodziny. Został oblany benzyną i podpalony. Walczy o życie

0
144

Wstrząsające wydarzenia w Jaworznie. Szymon miał spotkać się z kolegami, by świętować swoje 17. urodziny. Zamiast urodzinowej zabawy doszło do brutalnego ataku. Nastolatek został oblany łatwopalną cieczą i podpalony. Z rozległymi poparzeniami trafił do szpitala.

Do dramatycznego zdarzenia doszło 7 sierpnia późnym popołudniem przy ul. Pawiej w Jaworznie. Szymon spotkał się tam z grupą młodych osób. Jak wynika z ustaleń śledczych, w pewnym momencie nastolatek został oblany najprawdopodobniej benzyną, a następnie podpalony.

Chłopak, mimo odniesionych obrażeń, zdołał dotrzeć do domu. Dopiero tam jego matka zorientowała się, jak poważny jest stan syna. Na miejsce wezwano pogotowie oraz policję. Szymon został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili rozległe poparzenia obejmujące blisko połowę powierzchni jego ciała.

Trzech podejrzanych trafiło do aresztu

Sprawą zajęli się policjanci i prokuratura. Funkcjonariusze zatrzymali trzech młodych mężczyzn w wieku od 18 do 20 lat. Podejrzani usłyszeli zarzuty usiłowania zabójstwa. Sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Śledczy nadal ustalają dokładny przebieg zdarzenia oraz motyw działania podejrzanych. Szczególnie istotne będzie przesłuchanie samego Szymona, jednak ze względu na jego stan zdrowia nie jest to obecnie możliwe.

Według informacji medialnych jednym z podejrzanych ma być wieloletni znajomy Szymona, którego nastolatek miał uważać za przyjaciela. Ta informacja dodatkowo wstrząsnęła rodziną i osobami, które znały 17-latka.

Przed nim długie leczenie

Obrażenia, jakich doznał nastolatek, są bardzo poważne. Szymon przebywa w specjalistycznym szpitalu, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie. Leczenie rozległych oparzeń może potrwać bardzo długo i wymagać kolejnych zabiegów oraz rehabilitacji.

Szczególnie przejmujący jest fakt, że tego dnia chłopak miał po prostu świętować swoje 17. urodziny. Spotkanie z kolegami, które miało być okazją do wspólnej zabawy, zakończyło się dramatem, którego konsekwencje Szymon może odczuwać przez wiele lat.

Śledztwo w sprawie brutalnego podpalenia nadal trwa. Prokuratura ustala wszystkie okoliczności zdarzenia, a także dokładny motyw działania podejrzanych. Na tym etapie śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy.

Prokuratura ma świadków podpalenia Szymona z Jaworzna

DZISIAJ GRZEJE:  „Brakło dwóch kilometrów”. Kierowca autokaru o tragedii na Węgrzech

Prokuratura ma świadków podpalenia Szymona z Jaworzna

DZISIAJ GRZEJE:  Dramat na plaży. Nie żyje prawie cała rodzina. Dziecko w stanie krytycznym