Dramat na plaży. Nie żyje prawie cała rodzina. Dziecko w stanie krytycznym

0
1461

Tragedia rozegrała się we wtorkowe popołudnie, 18 sierpnia, w pobliżu portu Shoreham-by-Sea w południowej Anglii. Czteroosobowa rodzina weszła do morza, by popływać. W pewnym momencie wszyscy znaleźli się w poważnym niebezpieczeństwie.

Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 14.40 czasu lokalnego. Na miejsce natychmiast skierowano ratowników przybrzeżnych, jednostki RNLI, policję, zespoły pogotowia oraz śmigłowce medyczne. Rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja ratunkowa.

Niestety, życia trzech osób nie udało się uratować. Służby otrzymały zgłoszenie o czterech osobach mających problemy w wodzie. W akcję zaangażowano ratowników przybrzeżnych, jednostki RNLI, śmigłowce medyczne, policję oraz zespoły pogotowia. Policja hrabstwa Sussex poinformowała, że ofiarami są mężczyzna, kobieta i nastoletnia dziewczyna należący do tej samej rodziny. Młodsza dziewczynka, która również była w wodzie, została przewieziona do szpitala. Jej stan określono jako krytyczny.

Według wstępnych ustaleń cała rodzina weszła do morza, aby popływać. Tego dnia warunki na wodzie były jednak trudne. Świadkowie zwracali uwagę na silny wiatr i znacznie bardziej wzburzone morze.

Policja prowadzi obecnie dochodzenie, które ma wyjaśnić dokładny przebieg tragedii. Rodzina ofiar została powiadomiona o śmierci bliskich i otrzymała wsparcie psychologiczne.

Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. Na miejscu przez wiele godzin pracowały liczne służby ratunkowe, a świadkowie mówili o wyjątkowo dużej skali akcji.

DZISIAJ GRZEJE:  Przejechali 100 kilometrów z martwym synem. Rodzice byli przekonani, że śpi

DZISIAJ GRZEJE:  Zderzenie ciężarówki z dostawczym Iveco. 22-latek trafił do szpitala