Tragiczny atak nożownika na Pradze-Północ. Nie żyje 53-letnia kobieta, ranny mężczyzna trafił do szpitala

0
548

Warszawska Praga-Północ stała się miejscem tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły mieszkańcami dzielnicy. We wtorkowy wieczór, 3 lutego, na klatce schodowej jednego z budynków mieszkalnych przy ul. Łochowskiej doszło do brutalnego ataku z użyciem noża. W jego wyniku zginęła 53-letnia kobieta, a 70-letni mężczyzna został ciężko ranny i trafił do szpitala. Sprawca początkowo zbiegł z miejsca zdarzenia, jednak w krótkim czasie został zatrzymany przez policję.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek na DW 632 pod Warszawą. Kierowca zginął po uderzeniu w drzewo

Zgłoszenie o ataku wpłynęło do służb ratunkowych około godziny 22. Z relacji świadków wynika, że na klatce schodowej jednego z bloków doszło do gwałtownej sprzeczki, która w krótkim czasie przerodziła się w atak z użyciem ostrego narzędzia. Napastnik zaatakował dwie osoby, zadając im liczne rany kłute.

Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego. Ratownicy przez kilkadziesiąt minut walczyli o życie 53-letniej kobiety, jednak odniesione obrażenia okazały się zbyt poważne. Kobieta zmarła na miejscu zdarzenia. Druga z ofiar, 70-letni mężczyzna, został w stanie ciężkim przewieziony do szpitala, gdzie lekarze udzielili mu specjalistycznej pomocy. Jego stan, według wstępnych informacji, jest stabilny.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragedia na Mazowszu — trzy osoby nie żyją po porannym wypadku drogowym

Po ataku sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, porzucając kilka metrów dalej narzędzie, którym się posługiwał. Policja natychmiast rozpoczęła intensywne działania poszukiwawcze. Okolica została zabezpieczona, a funkcjonariusze sprawdzali pobliskie ulice, podwórka i klatki schodowe.

Jeszcze tej samej nocy policjanci zatrzymali podejrzanego 68-letniego mężczyznę. Jak ustalili śledczy, mężczyzna był ranny i wymagał pomocy medycznej, dlatego trafił do szpitala, a następnie został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Według nieoficjalnych informacji był on byłym partnerem zmarłej kobiety.

DZISIAJ GRZEJE:  Napadła z nożem na taksówkarza! "Oby ci zabrali dziecko" - piszą internauci

Przez wiele godzin miejsce tragedii było zabezpieczone taśmami policyjnymi. Na klatce schodowej oraz wokół budynku pracowali technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczali ślady biologiczne, nagrania z monitoringu oraz narzędzie zbrodni. Na miejscu obecny był również prokurator, który nadzorował czynności procesowe.

Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga-Północ. Jak informują śledczy, na obecnym etapie postępowania badane są wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym relacje między ofiarami a podejrzanym oraz możliwy motyw działania sprawcy. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną ataku mógł być konflikt o charakterze osobistym.

Po zakończeniu czynności medycznych podejrzany ma zostać przesłuchany. Prokuratura zdecyduje również o postawieniu mu zarzutów oraz o ewentualnym wniosku o tymczasowy areszt.

DZISIAJ GRZEJE:  Dramatyczna akcja ratunkowa. Karetka utknęła, ratownik ruszył pieszo do dziecka z poważnymi dusznościami

Tragiczne wydarzenia wywołały ogromne poruszenie wśród mieszkańców okolicznych budynków. Wielu z nich przyznaje, że Praga-Północ, choć zmaga się z różnymi problemami społecznymi, w tej części uchodziła za względnie spokojną.

– Nigdy nie spodziewaliśmy się czegoś takiego. To straszne, że do takiej tragedii doszło w miejscu, gdzie mieszkają rodziny i dzieci – mówi jedna z mieszkanek bloku przy ul. Łochowskiej.

DZISIAJ GRZEJE:  Z OSTATNIEJ CHWLII! Czołowe zderzenie osobówki z samochodem ciężarowym. Droga zablokowana!

To zdarzenie ponownie zwraca uwagę na problem przemocy domowej i eskalujących konfliktów osobistych, które w skrajnych przypadkach prowadzą do tragedii. Eksperci podkreślają, że szybka reakcja otoczenia oraz odpowiednie wsparcie instytucjonalne mogą w wielu przypadkach zapobiec dramatycznym konsekwencjom.

Śledztwo w sprawie tragedii na Pradze-Północ trwa. Policja i prokuratura zapowiadają kolejne informacje po zakończeniu najważniejszych czynności procesowych.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek pod Suszem. Ostatnia randka Huberta i Mileny zakończyła się śmiercią 20-latka