90-letni właściciel zakładu pogrzebowego napadnięty. Z domu skradziono 2 miliony złotych

0
2705

W nocy z połowy października w Bytomiu doszło do zuchwałego napadu na 90-letniego właściciela lokalnego zakładu pogrzebowego. Kilku sprawców włamało się do jego domu, obezwładniło seniora i skradło gotówkę o wartości około dwóch milionów złotych. Policja i prokuratura prowadzą śledztwo, a napastnicy są nadal poszukiwani.

Włamanie przez okno i brutalne obezwładnienie ofiary

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w nocy, gdy mężczyzna przebywał sam w domu. Sprawcy wyważyli okno, dostali się do środka i zaatakowali właściciela posesji. Według relacji śledczych, senior został obezwładniony, a następnie skrępowany. Po przeszukaniu pomieszczeń napastnicy uciekli, zabierając znaczną sumę pieniędzy.

Jak informują źródła śledcze, łupem włamywaczy padła gotówka w różnych walutach – głównie w złotówkach, euro i dolarach – o łącznej wartości około dwóch milionów złotych.

Policja i prokuratura badają sprawę

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu oraz prokurator z Prokuratury Rejonowej. Zabezpieczono ślady biologiczne i mechanoskopijne, które mają pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców.

– „Prowadzone są intensywne czynności śledcze. Ze względu na dobro postępowania nie ujawniamy szczegółów” – przekazała rzeczniczka bytomskiej policji w rozmowie z mediami.

Poszkodowany mężczyzna nie wymagał hospitalizacji. Jak podaje portal bomega.pl, 90-latek po ataku był w stanie samodzielnie wezwać pomoc.

„Trzymał oszczędności w domu”

Nieoficjalnie wiadomo, że starszy mężczyzna od lat prowadził lokalny zakład pogrzebowy i znany był w środowisku jako osoba zamożna. Według ustaleń mediów, przechowywał część swoich oszczędności w domu – „pod materacem” lub w innych skrytkach.

Śledczy nie wykluczają, że sprawcy mieli wcześniej informacje o dużej ilości gotówki przechowywanej w budynku.

Apel o informacje

Policja apeluje do mieszkańców Bytomia i okolic o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu sprawców. Śledczy podkreślają, że każda, nawet pozornie błaha obserwacja, może mieć znaczenie dla rozwiązania sprawy.