W ostatnich dniach cała Polska znów żyje historią pani Anity, która w dziewiątym miesiącu ciąży podjęła dramatyczną i niezwykle trudną decyzję o przerwaniu ciąży. Sprawa ta, oprócz ogromnych emocji, wywołała również gorącą debatę o granicach prawa, etyki i ludzkiego współczucia.
Pani Anita, u której na późnym etapie ciąży zdiagnozowano u płodu śmiertelne wady genetyczne, w tym wrodzoną łamliwość kości, stanęła w obliczu niewyobrażalnego dramatu.
W szpitalu w Łodzi zaproponowano jej cesarskie cięcie i opiekę paliatywną dla dziecka, które – według lekarzy – nie miało szans na przeżycie. Kobieta nie zgodziła się na takie rozwiązanie i wypisała się ze szpitala na własne żądanie.
Gizela Jagielska wykonała aborcję w dziewiątym miesiącu ciąży
Pani Anicie pomocy udzielono w szpitalu w Oleśnicy, gdzie dr Gizela Jagielska przeprowadziła zabieg przerwania ciąży, stosując metodę indukcji asystolii płodu. Lekarka postąpiła zgodnie z obowiązującym prawem i procedurami medycznymi, jednak jej decyzja spotkała się z ogromną falą krytyki ze strony środowisk konserwatywnych.
Kulminacją napięć było głośne „obywatelskie zatrzymanie” dr Jagielskiej przez posła Grzegorza Brauna, które doprowadziło do wszczęcia śledztwa przez prokuraturę. Szpital w Oleśnicy został objęty ochroną policji po licznych groźbach i fałszywej informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego.
Mimo medialnej burzy i politycznych ataków, pani Anita postanowiła publicznie podziękować lekarce za uratowanie jej życia. Podczas wzruszającego spotkania powiedziała dr Jagielskiej proste, ale niezwykle mocne słowa: „Dziękuję, że uratowałaś mi życie”.
Pani Anita znów spotkała się z dr Gizelą Jagielską. Ze łzami w oczach powiedziała: „To dzięki Tobie żyję”.
Fundacja FEDERA, która wspiera prawa kobiet, nazwała to spotkanie „momentem prawdziwej solidarności” i podkreśliła, jak ważne jest wspieranie zarówno pacjentek, jak i lekarzy w tak trudnych decyzjach.
„Dziękuję, że uratowałaś mi życie.” – tymi słowami Anita pożegnała się po długiej rozmowie z lekarką, która jako jedyna w Polsce miała odwagę jej pomóc.
W zeszłym tygodniu Anita odwiedziła dr Gizelę Jagielską w szpitalu w Oleśnicy. Przejechała kawał drogi, żeby podziękować, wesprzeć, porozmawiać. Być przy lekarce, która od tygodni jest atakowana za to, że wysłuchała swojej pacjentki, zaufała jej i pomogła w dramatycznej, granicznej sytuacji.
Anita była w ciąży, w której nie było nadziei – tylko cierpienie. Płód był śmiertelnie chory. Nikt nie chciał jej pomóc. Przeciwnie – zamiast wykonać legalną aborcję, o którą Anita wnioskowała, lekarze ze szpitala w Łodzi zamknęli ją przymusowo w izolatce psychiatrycznej. Po wydostaniu się z oddziału okazało się, że jest w Polsce jedna lekarka, która miała odwagę powiedzieć: „Nie zostawię Cię samej”.
W wizycie Anity chodziło nie tylko o okazanie wdzięczności. Na zdjęciu widzicie moment prawdziwej solidarności – dwóch kobiet, które przeszły przez piekło i które nie odwracają się od siebie wtedy, gdy jest najtrudniej – opisuje Fundacja FEDERA












































