Koszmar na drodze w Bobowie. BMW wyrwało drzewo z korzeniami, jeden z pasażerów nie żyje

0
1823

W niedzielną noc spokojne dotąd Bobowo (pow. starogardzki) stało się miejscem potwornego dramatu. Chwila nieuwagi, być może brawura lub zwykły pech – i cztery młode życia na zawsze naznaczone będą tą tragedią.

Do zdarzenia doszło dziś około godziny 3:25 w nocy na drodze krajowej numer 63 w miejscowości Nowe Okniny (pow. siedlecki).

BMW, którym jechali młodzi mężczyźni, pędziło lokalną drogą z ogromną prędkością. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni i z impetem uderzyło w przydrożne drzewo. Siła kolizji była niewyobrażalna – drzewo zostało wyrwane z ziemi razem z korzeniami, a samochód dosłownie rozpadł się na kawałki.

Młody mężczyzna stracił życie w wypadku 

Dla 25-letniego pasażera siedzącego z tyłu nie było ratunku. Mężczyzna zginął na miejscu, uwięziony w zmiażdżonej karoserii. Dwóch pozostałych pasażerów — 19-latek i 23-latek — z poważnymi obrażeniami zostali przetransportowani do szpitala. Lekarze walczą o ich życie i zdrowie.

Za kierownicą siedział 20-latek. Choć był trzeźwy, został zatrzymany przez policję. Mundurowi odebrali mu prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Krew młodego kierowcy została pobrana do szczegółowych badań toksykologicznych, by sprawdzić, czy nie znajdował się pod wpływem innych substancji lub leków mogących wpłynąć na jego zdolność prowadzenia auta.

Według pierwszych ustaleń prędkość była głównym czynnikiem tragedii. Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności wypadku.

Mieszkańcy: “To była kwestia czasu”

Mieszkańcy Bobowa nie kryją smutku i złości. Wielu z nich mówi, że od dawna zwracali uwagę na problem z młodymi kierowcami rozwijającymi nadmierne prędkości na lokalnych drogach. “Młodzi jeżdżą jak szaleni. To była tylko kwestia czasu, aż dojdzie do tragedii” — mówią poruszeni mieszkańcy.

Dla rodzin ofiar ta noc zamieniła się w koszmar. Rodzice, którzy jeszcze kilka godzin wcześniej widzieli swoje dzieci pełne życia, teraz stoją w obliczu niewyobrażalnej straty i cierpienia. Społeczność lokalna organizuje pomoc psychologiczną dla rodzin poszkodowanych.

Przestroga dla innych

Tragiczne zdarzenie z Bobowa to kolejny bolesny dowód na to, że chwila szaleństwa za kierownicą może kosztować życie — własne lub innych. Policja apeluje do wszystkich kierowców, by przestrzegali przepisów ruchu drogowego i nie przeceniali własnych umiejętności.