Wieczór kawalerski zakończony w celi. Interwencja policji w Górze Kalwarii

0
569

To miał być niezapomniany wieczór – świętowanie ostatnich chwil wolności przyszłego pana młodego w gronie przyjaciół. I z pewnością będzie pamiętany… choć niekoniecznie z powodu dobrej zabawy. Kawalerski w jednym z ośrodków wypoczynkowych na terenie Góry Kalwarii zakończył się interwencją piaseczyńskich policjantów, zatrzymaniami, zarzutami i nocą w policyjnych celach.

DZISIAJ GRZEJE:  Zabójca przez kilkanaście dni doglądał psa swojej ofiary. Tragiczna zbrodnia w Kaliszu

Zabawa wymknęła się spod kontroli

Do zdarzenia doszło w miniony weekend. Huczna impreza szybko przerodziła się w chaos – uczestnicy zaczęli zachowywać się agresywnie, a właściciele obiektu zmuszeni byli wezwać policję. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, wskazano im najbardziej agresywnego uczestnika zabawy – 31-letniego przyszłego pana młodego.

Jak ustalili mundurowi, mężczyzna przewracał wyposażenie budynku, wykrzykiwał wulgaryzmy, a także zniszczył lusterko i szybę w jednym z zaparkowanych przed lokalem pojazdów. Po przybyciu funkcjonariuszy nie uspokoił się – wręcz przeciwnie, zaczął ich znieważać i obrażać. Do awanturującego się mężczyzny dołączył jego 29-letni brat, będący jednocześnie świadkiem na imprezie.

DZISIAJ GRZEJE:  Matka Bartosza G. znów szokuje. "To było nienormalne" – mówi w najnowszym wywiedzie

Alkohol, marihuana i zarzuty

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przebadani alkomatem. Starszy miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie, młodszy blisko 1,5 promila. Podczas przeszukania 31-latka, w kieszeni jego spodni funkcjonariusze znaleźli susz roślinny. Badanie narkotestem potwierdziło, że jest to marihuana.

Mężczyźni trafili do policyjnych cel. Następnego dnia usłyszeli zarzuty. Obu braciom postawiono zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych, za co grozi kara do roku pozbawienia wolności. Dodatkowo 31-latek będzie odpowiadał za posiadanie środków odurzających – grozi mu do 3 lat więzienia.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek pod Stoczkiem Łukowskim: Kinga i Piotr zginęli, osierocili niemowlę

Postępowanie pod nadzorem prokuratury

Sprawa trafiła pod nadzór Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Jak podkreślają funkcjonariusze, każda interwencja związana z agresją i łamaniem prawa — niezależnie od okoliczności — spotka się z konsekwencjami prawnymi.

DZISIAJ GRZEJE:  Problem z przesłuchaniem małej Patrycji po jej noclegach u 24-latka. Co tam się stało?