Józefów k. Warszawy, 26 czerwca 2025 r. – Po trzydniowych, intensywnych poszukiwaniach służb ratunkowych, policji, straży pożarnej i Wojsk Obrony Terytorialnej, w porannych godzinach 24 czerwca wyłowiono ciało 48-letniego Macieja Grzegorzowskiego. Mężczyzna, dyrektor Działu Kontroli Projektów w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), zaginął 22 czerwca po wyjściu z domu w Józefowie.
Dramatyczne poszukiwania
Zaginięcie syna natychmiast uruchomiło działania lokalnych służb z Otwocka — w akcję zaangażowano przede wszystkim policję, straż pożarną, a także żołnierzy WOT. Poszukiwania prowadzono zarówno na lądzie, jak i z użyciem dronów nad Wisłą i w samej wodzie.
Odnaleziono niedaleko samochodu
Ciało zostało zauważone przez służby w starorzeczu Wisły – niedaleko ujawniono również samochód należący do zaginionego. W wydanym komunikacie poinformowano:
„W rejonie prowadzonych działań poszukiwawczych w starorzeczu Wisły w wodzie ujawniono zwłoki 48‑letniego mężczyzny. Zaginiony poszukiwany był od 22 czerwca przez Komendę Powiatową Policji w Otwocku. Policjanci na miejscu prowadzą czynności pod nadzorem prokuratury.” pacjenci.pl
Tragiczne potwierdzenie
Śledczy dopiero po sekcji zwłok będą w stanie oficjalnie potwierdzić okoliczności śmierci. Aktualnie jako przyczynę śmierci rozważany jest wypadek – najprawdopodobniej zachłyśnięcie wodą. Jednak całkowite wyjaśnienie wszystkich okoliczności wymaga szczegółowych badań.
Reakcje środowiska naukowego i rodziny
Współpracownicy i przyjaciele z NCBR opublikowali poruszający wpis:
„Z głębokim żalem zawiadamiamy o śmierci naszego drogiego Kolegi Macieja Grzegorzewskiego… Łączymy się w bólu z Rodziną, Bliskimi i Przyjaciółmi Zmarłego.” pacjenci.pl
W sieci i mediach społecznościowych rośnie fala smutku – zarówno wśród środowiska naukowego, jak i lokalnej społeczności.
Co dalej?
Śledczy, prowadząc czynności pod nadzorem prokuratury, zbierają dowody na miejscu zdarzenia i czekają na wyniki sekcji zwłok. Z uwagi na to, że przyczyną śmierci może być nieszczęśliwy wypadek, obecnie nikogo nie podejrzewa się o udział osób trzecich. Rodzina poprosiła o uszanowanie prywatności i zakończenie spekulacji medialnych.
Podsumowanie
Zakończone tragicznym odkryciem poszukiwania zaginionego dyrektora NCBR to smutny dowód na to, że w ciągu zaledwie kilku chwil może dojść do dramatycznych wydarzeń. Rodzinie i środowisku naukowemu pozostają wspomnienia i odpowiedzi, które może przynieść jedynie decyzja prokuratury i wyniki sekcji zwłok.











































