Łomianki, 16 kwietnia 2026 r. — Tragiczny bilans wypadku, do którego doszło kilka dni temu na drodze krajowej nr 7 w Łomiankach, wzrósł do trzech ofiar śmiertelnych. W nocy ze środy na czwartek w szpitalu zmarł 20-letni kierowca Toyoty, który od momentu zdarzenia przebywał w stanie krytycznym.
Do wypadku doszło w niedzielę. W wyniku zderzenia kilku pojazdów śmierć na miejscu poniosły dwie osoby: 19-letnia kobieta oraz 15-letni chłopak, podróżujący Toyotą. Trzecia osoba z tego samochodu – kierowca – została ciężko ranna i przewieziona do szpitala, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o jego życie.
Według wstępnych ustaleń śledczych, przyczyną tragedii było niebezpieczne zachowanie kierowcy Audi, który miał poruszać się z nadmierną prędkością i wykonywać ryzykowne manewry, wyprzedzając inne pojazdy tzw. „slalomem”. W pewnym momencie doszło do kontaktu z Toyotą, która straciła panowanie nad drogą, wypadła z jezdni, dachowała i uderzyła w inne samochody.
Kierowca Audi oraz jego pasażer oddalili się z miejsca zdarzenia, jednak zostali później zatrzymani przez policję. Jak ustalono, byli pod wpływem alkoholu. Obaj usłyszeli już zarzuty, a sprawą zajmuje się prokuratura.
Śledczy badają dokładny przebieg zdarzenia oraz analizują materiał dowodowy, w tym nagrania i zeznania świadków. Niewykluczone, że kwalifikacja prawna czynu zostanie rozszerzona w związku ze śmiercią trzeciej ofiary.
Tragedia w Łomiankach ponownie zwraca uwagę na problem brawury i nieodpowiedzialności na drogach. Mieszkańcy oraz lokalne władze apelują o rozwagę i przestrzeganie przepisów, podkreślając, że chwila nieuwagi lub lekkomyślności może prowadzić do nieodwracalnych skutków.











































