Tragiczny wypadek w gminie Nasielsk. Nie żyje 5-letni chłopiec

0
452

Na terenie jednej z posesji w gminie Nasielsk (woj. mazowieckie) doszło do dramatu, który wstrząsnął lokalną społecznością. Podczas prac porządkowych zginął 5-letni chłopiec. Mimo interwencji śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i walki lekarzy w szpitalu w Warszawie, dziecka nie udało się uratować.

Nieszczęśliwy zbieg okoliczności

Do zdarzenia doszło w trakcie wycinki drzewa na podwórku. Według ustaleń śledczych ojciec rozpoczął prace, prosząc dzieci o powrót do domu. Matka, będąca w zaawansowanej ciąży, w tym czasie wyszła z podwórka, ponieważ źle się poczuła.

Pięcioletni chłopiec, zamiast zostać w domu, niezauważony wrócił na miejsce, gdzie trwały prace. W chwili, gdy ojciec ścinał konary, jeden z nich spadł i uderzył dziecko w głowę.

Walka o życie

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Do akcji zadysponowano również śmigłowiec LPR, który przetransportował chłopca do specjalistycznego szpitala w Warszawie. Niestety, pomimo intensywnej opieki medycznej, dziecko zmarło następnego dnia.

Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był rozległy uraz czaszkowo-mózgowy.

Śledztwo prokuratury

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Pułtusku. Postępowanie prowadzone jest pod kątem narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.

Śledczy przesłuchują świadków, a także ustalają szczegółowy przebieg wydarzeń i odpowiedzialność osób dorosłych.

Wstrząs dla lokalnej społeczności

Tragedia odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców gminy. Rodzina chłopca pogrążona jest w żałobie, a sąsiedzi i znajomi organizują wsparcie.

To bolesne przypomnienie, jak niebezpieczne mogą być prace związane z wycinką drzew i jak ważne jest, by w ich trakcie dzieci pozostawały pod stałą opieką.

pogotowie