Kolejna ofiara hejtu! 13-letni syn znanej aktorki nie żyje. „Błagałam o pomoc, nikt nie zareagował”.

0
5446

Ostatnie tygodnie przyniosły wyjątkowo bolesne wieści dla świata kultury, muzyki i mediów. W krótkim czasie pożegnaliśmy wiele znanych i cenionych osób – artystów, muzyków, osobowości telewizyjnych i internetowych. Seria tych dramatycznych zdarzeń poruszyła fanów na całym świecie i skłoniła do refleksji nad kruchością życia oraz ceną sławy.

W Polsce ogromne poruszenie wywołała również wiadomość o śmierci Tomasza Jakubiaka – znanego kucharza i prowadzącego programy kulinarne. Po długiej walce z chorobą zmarł, pozostawiając po sobie nie tylko kulinarne dziedzictwo, ale i ciepłe wspomnienia wśród widzów oraz środowiska gastronomicznego.

Kolejne tragiczne wieści dotyczyły śmierci DJ-a Hazela, jednej z ikon polskiej sceny klubowej, oraz Soni Szklanowskiej – influencerki i uczestniczki popularnych programów rozrywkowych. 25-letnia Sonia odebrała sobie życie, co wstrząsnęło jej fanami i ponownie zwróciło uwagę na temat zdrowia psychicznego w świecie social mediów.

“Nie wytrzymał hejtu”. Miał tylko 13 lat

Australijska aktorka i reżyserka Clare McCann przekazała wstrząsającą wiadomość o śmierci swojego syna, 13-letniego Atreyu McCanna. Chłopiec popełnił samobójstwo w piątek, 23 maja 2025 roku, po wielu miesiącach nękania i przemocy ze strony rówieśników w szkole publicznej w Nowej Południowej Walii.

W emocjonalnym oświadczeniu opublikowanym przez aktorkę, Clare McCann podzieliła się szczegółami tragedii, która – jak twierdzi – mogła zostać powstrzymana.

Błagałam szkołę, Departament Edukacji i Służby Dziecięce o interwencję. Mam dokumentację medyczną, raporty psychologa, formalną diagnozę PTSD od jego lekarza i e-maile dowodzące, że wielokrotnie podnosiłam alarm. Ale nic nie zrobiono. Nikt nie interweniował. A teraz mój piękny chłopiec odszedł – napisała zrozpaczona matka.

Seria dramatycznych wiadomości z show-biznesu

Tuż przed odebraniem sobie życia, Atreyu wysłał Clare ostatnią wiadomość, w której wyraził swoją miłość i przeprosił ją za to, co zamierza zrobić.

Z pękniętymi sercami informujemy o odejściu mojego pięknego syna, Atreyu McCanna. Był najjaśniejszym światłem w moim świecie – dobrym, kreatywnym i nieskończenie kochanym. W tej chwili opłakujemy stratę, której słowa nie są w stanie opisać. Proszę, dajcie nam czas, by przejść przez ten niewyobrażalny ból – dodała McCann.

Krioprezerwacja – dramatyczna decyzja matki

W obliczu tej niewyobrażalnej straty, aktorka podjęła zaskakującą decyzję. Clare McCann ogłosiła, że zamierza poddać ciało syna procesowi krioprezerwacji, czyli zamrożeniu w ekstremalnie niskiej temperaturze. Ma nadzieję, że postęp nauki w przyszłości umożliwi przywrócenie go do życia.

Pozostała nam tylko jedna szansa na kriogeniczne zakonserwowanie jego ciała w ciągu najbliższych 7 dni. Jeśli przegapimy to okno, stracimy szansę na jakąkolwiek możliwość przywrócenia go do życia w przyszłości, jaką może zaoferować nauka. Chodzi o nadzieję i sprawiedliwość. Nie pozwolę, aby historia mojego syna została przemilczana – apeluje McCann.

Aby zrealizować ten plan, McCann uruchomiła zbiórkę na platformie GoFundMe, w której prosi o wsparcie. Celem jest zebranie 300 tysięcy dolarów australijskich, czyli około 730 tysięcy złotych.

Jej apel poruszył serca wielu internautów, którzy wyrażają solidarność i wsparcie dla zrozpaczonej matki. Sprawa wywołała również falę dyskusji na temat systemowych zaniedbań i braku realnej pomocy w sytuacjach przemocy szkolnej.

Społeczny apel: „To nie może się powtarzać”

Śmierć Atreyu McCanna to nie tylko osobista tragedia jednej rodziny, ale również symboliczny przykład tego, jak poważne skutki może mieć hejt i przemoc rówieśnicza. Clare McCann swoim świadectwem chce doprowadzić do zmian, które uchronią inne dzieci przed podobnym losem.

Musimy mówić o przemocy. Musimy reagować, zanim będzie za późno – podkreśla.