Francuskie służby prowadzą śledztwo po tragicznej śmierci 15-miesięcznych bliźniaczek, do której doszło w miejscowości Beuvrages na północy kraju. Dziewczynki zostały znalezione martwe w swoim domu w czasie, gdy Francja zmaga się z falą rekordowych upałów. Wstępne ustalenia wskazują, że mogły umrzeć w wyniku odwodnienia spowodowanego wysoką temperaturą.
Do zdarzenia doszło po tym, jak rodzice wezwali służby ratunkowe, odkrywając, że ich dzieci nie dają oznak życia. Na miejsce natychmiast skierowano policję oraz zespoły medyczne. Mimo podjętych działań ratunkowych lekarze stwierdzili zgon obu dziewczynek.
W domu przebywało również czworo starszych dzieci w wieku od trzech do sześciu lat. Wszystkie trafiły do szpitala z objawami odwodnienia, a jedno z nich wymagało transportu śmigłowcem do specjalistycznej placówki. Ich stan jest monitorowany przez lekarzy.
Rodzice zostali zatrzymani przez policję. Jak podkreślają francuskie organy ścigania, jest to standardowa procedura w toku prowadzonego postępowania i nie przesądza o ich winie. Śledczy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a prokuratura zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma wyjaśnić dokładną przyczynę śmierci dzieci oraz ustalić wszystkie okoliczności tragedii.
Do dramatu doszło w czasie wyjątkowo intensywnej fali upałów, która objęła znaczną część Europy Zachodniej. We Francji temperatury przekraczały 40 stopni Celsjusza, a władze apelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w przypadku małych dzieci, osób starszych i przewlekle chorych. Ekstremalne warunki pogodowe doprowadziły do licznych interwencji służb ratunkowych i zwiększonej liczby zgonów związanych z upałami.
Śledztwo w sprawie śmierci bliźniaczek pozostaje w toku. Prokuratura zapowiada, że ostateczne wnioski zostaną przedstawione po zakończeniu badań medycznych oraz przesłuchaniu świadków.












































