Wczoraj (29 kwietnia) około godziny 12:20 na drodze krajowej nr 241 w gminie Gołańcz (woj. wielkopolskie) doszło do tragicznego wypadku. Samochód osobowy marki BMW zderzył się czołowo z ciężarówką.
Na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Widok był dramatyczny — wrak osobówki był niemal doszczętnie zmiażdżony. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, by wydostać poszkodowanych z pojazdu.
Niestety, mimo błyskawicznej akcji ratunkowej, życia dwóch osób nie udało się uratować. Śmierć na miejscu poniosły dziecko oraz dorosły pasażer samochodu osobowego.
Ojciec i syn zginęli na miejscu
– To była bardzo trudna akcja, pełna emocji. Mimo ogromnych starań ratowników, obrażenia były zbyt rozległe. Przekazujemy wyrazy współczucia rodzinom ofiar – powiedział mł. bryg. Michał Jasiński z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu.
Droga krajowa nr 241 była całkowicie zablokowana przez kilka godzin. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia przyczyn wypadku. Śledczy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, przesłuchują świadków oraz analizują nagrania z okolicznych kamer. Sprawdzana jest również prędkość obu pojazdów oraz stan techniczny samochodów.
Wzruszające pożegnanie młodego piłkarza i jego taty


Tragiczne wieści wstrząsnęły społecznością
Wiadomo, że w chwili wypadku panowały dobre warunki pogodowe – jezdnia była sucha, a widoczność dobra. Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. W miejscu wypadku mieszkańcy zaczęli stawiać znicze i kwiaty. Wiele osób nie kryje łez i podkreśla, że droga ta, choć popularna, wymaga szczególnej ostrożności ze względu na duży ruch ciężarówek.
– To ogromna tragedia. Wystarczy chwila nieuwagi i dochodzi do nieodwracalnych skutków – mówią poruszeni mieszkańcy Gołańczy. Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach i dostosowywanie prędkości do warunków ruchu, niezależnie od pogody.











































