Poznańskie środowisko sportowe wciąż żyje informacjami dotyczącymi stanu zdrowia młodego żużlowca Patryka Budniaka, który uległ poważnemu wypadkowi podczas zawodów ligowych. Lekarze ze szpitala w Poznaniu przekazali najnowszy komunikat dotyczący jego leczenia i przebiegu hospitalizacji.
Jak wynika z informacji medycznych, zawodnik przeszedł kolejną, wielogodzinną operację. Zabieg dotyczył przede wszystkim poważnych obrażeń kończyn dolnych, które były skutkiem zdarzenia na torze. Lekarze podkreślają, że operacja zakończyła się bez komplikacji, co uznano za istotny krok w dalszym leczeniu.
Patryk Budniak nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jego stan określany jest jako ciężki, lecz stabilny. Wprowadzony został w śpiączkę farmakologiczną, co pozwala zespołowi medycznemu na kontrolę procesów leczenia i minimalizowanie ryzyka powikłań.
– Operacja kończyn dolnych pacjenta się zakończyła. Trwała trzy godziny. Lekarze mówią, że potoczyła się zgodnie z planem, nie było przy niej żadnych komplikacji. To są dobre informacje. Stan pacjenta powoli się stabilizuje, ale w dalszym ciągu jest on na oddziale intensywnej opieki medycznej i jest wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. To, kiedy będzie wybudzany, jest decyzją lekarzy, którzy cały czas obserwują jego stan – przekazała rzeczniczka placówki.
– Patryk jest już po kolejnej operacji. Tym razem lekarze przeprowadzili zabieg dotyczący złamań i urazów nóg. Nasz zawodnik wrócił już z bloku operacyjnego na oddział intensywnej terapii, gdzie pozostaje pod stałą opieką lekarzy. Jego stan jest stabilny. Najważniejsze informacje dotyczące stanu zdrowia Patryka powinny pojawić się jutro. To właśnie wtedy planowane jest stopniowe wybudzanie ze śpiączki farmakologicznej oraz dalsza ocena neurologiczna, która pozwoli lekarzom określić m.in. czucie i funkcje nóg oraz kolejne rokowania – czytamy w komunikacie.
Mimo powagi sytuacji, najnowsze komunikaty ze szpitala można uznać za ostrożnie uspokajające. Stabilizacja stanu pacjenta daje lekarzom więcej możliwości planowania dalszego leczenia, choć rokowania nadal pozostają ostrożne.
Zawodnik po wejściu w łuk stracił panowanie nad motocyklem. Patryk Budniak i Leon Szlegiel sczepili się motocyklami i z impetem wpadli w bandę. W przypadku Budniaka siła uderzenia była na tyle duża, że ten przeleciał przez bandę, uderzył w barierki na trybunach, a następnie spadł na ziemię. Mecz został przerwany. Sprawa Budniaka poruszyła środowisko żużlowe oraz kibiców w całej Polsce, którzy wciąż wyrażają wsparcie dla zawodnika i jego rodziny. Leczenie i rehabilitacja – jeśli pozwoli na to stan zdrowia – będą procesem długotrwałym.
![]()











































