Pierwsi ranni Polacy wrócą z Węgier. Rząd organizuje transport medyczny

0
108

Około 20 osób poszkodowanych w tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech ma wrócić do Polski w poniedziałek wieczorem. Jak poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka, ostateczna decyzja o transporcie każdego pacjenta należy do lekarzy. Dla osób w cięższym stanie przygotowywane są kolejne możliwości transportu.

Tragiczny wypadek wydarzył się w nocy z soboty na niedzielę, 16 sierpnia, na autostradzie M3 we wschodniej części Węgier. Autokar przewożący Polaków wracających z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie wypadł z drogi. W katastrofie zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

DZISIAJ GRZEJE:  Dramat w wesołym miasteczku w Sulejowie. 25-latek spadł z wysokości około pięciu metrów

Około 20 rannych wróci do kraju

Adam Szłapka przekazał, że pierwszy transport poszkodowanych zaplanowano na poniedziałkowy wieczór. Samolot ma zabrać do Polski około 20 osób, których stan zdrowia pozwala na bezpieczną podróż.

Transport ma odbyć się z międzylądowaniem w Rzeszowie. Dzięki temu część pacjentów będzie mogła zostać skierowana do szpitali znajdujących się bliżej ich miejsc zamieszkania. Na miejscu ma również czekać pomoc psychologiczna i organizacyjna dla poszkodowanych oraz ich rodzin.

Rzecznik rządu podkreślił, że powrót rannych będzie organizowany zgodnie z zaleceniami lekarzy.

„Wszystkie osoby, które będą wracały do Polski, będą miały transport zapewniony” – przekazał Adam Szłapka.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny finał wesela w Wadowicach. Nie żyje 37-letni mężczyzna, zatrzymano siedem osób

Dla ciężej rannych przygotowano wojskową CASĘ

Nie wszyscy poszkodowani będą jednak mogli wrócić do Polski w pierwszym transporcie. Dla osób, których stan zdrowia jest poważniejszy, przygotowano wojskowy samolot CASA.

W przypadku pacjentów, dla których nawet taki transport byłby zbyt obciążający, Ministerstwo Zdrowia ma zabezpieczyć specjalne samoloty przystosowane do transportu medycznego. O tym, kiedy konkretny pacjent będzie mógł opuścić Węgry, zdecydują lekarze polscy i węgierscy.

DZISIAJ GRZEJE:  Pojechali świętować 50. rocznicę ślubu. Do domu wróci sam. Pan Zdzisław stracił ukochaną żonę w katastrofie autokaru

Poszkodowani przebywają w kilku szpitalach

Ranni Polacy znajdują się obecnie w czterech węgierskich placówkach medycznych. Na miejscu pracują polscy lekarze, ratownicy oraz przedstawiciele służb konsularnych. Ich zadaniem jest m.in. ocena stanu zdrowia pacjentów i kwalifikowanie ich do transportu.

W jednym ze szpitali w Nyíregyházie większość przebywających tam poszkodowanych ma wrócić do Polski już w poniedziałek. Z kolei w szpitalu w Egerze lekarze przygotowują transport kolejnych pacjentów.

Państwo zapewni pomoc także rodzinom ofiar

Polskie władze zapowiedziały, że pomoc państwa nie ograniczy się wyłącznie do transportu rannych. Rodziny poszkodowanych mogą liczyć również na wsparcie organizacyjne i psychologiczne.

Państwo ma także pomóc w sprowadzeniu do Polski ciał osób, które zginęły w katastrofie. Proces identyfikacji ofiar nadal trwa, a bliscy są informowani o śmierci swoich krewnych przez odpowiednie służby.

DZISIAJ GRZEJE:  Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób. Wśród pasażerów byli pielgrzymi z Podkarpacia

Śledztwo w sprawie tragedii

Okoliczności katastrofy wyjaśniają węgierskie służby. W działania zaangażowani są również polscy policjanci i prokuratorzy. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski. Według najnowszych informacji 12 osób poniosło śmierć, 10 znajduje się w bardzo ciężkim stanie, a pozostali pasażerowie odnieśli lżejsze obrażenia.

Najważniejszym zadaniem służb i lekarzy jest obecnie zapewnienie poszkodowanym odpowiedniej opieki oraz bezpieczne sprowadzenie ich do kraju. Pierwszy transport rannych ma rozpocząć się w poniedziałek wieczorem.