O włos od tragedii. Trzylatek w pampersie sam na parapecie w Łodzi

0
38

ŁÓDŹ. Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na łódzkich Bałutach. Mieszkańcy zauważyli trzyletniego chłopca, który w samej pieluszce stał na zewnętrznym parapecie okna na trzecim piętrze budynku mieszkalnego. Dziecko wyrzucało przez okno zabawki i inne przedmioty, a każdy jego ruch mógł zakończyć się tragedią.

Zaniepokojeni świadkowie natychmiast powiadomili służby ratunkowe. Na miejsce przybyli policjanci oraz strażacy. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusze ustalili, że chłopiec przebywał w domu bez opieki osoby dorosłej. Mundurowi zaopiekowali się dzieckiem, ubrali je i zapewnili mu niezbędną pomoc.

Trzylatek został przewieziony do szpitala na badania. Według wstępnych informacji nie odniósł obrażeń, jednak lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu pełnej diagnostyki.

W trakcie interwencji do mieszkania wrócił 38-letni ojciec chłopca. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że wyszedł na spacer z psem i starszym dzieckiem, pozostawiając śpiącego syna w domu. Jak twierdził, okno miało być zamknięte. Matka dziecka w tym czasie przebywała w pracy.

Policja postawiła ojcu zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za takie przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. O dalszym losie chłopca zdecyduje sąd rodzinny.

Zdarzenie ponownie przypomina, jak ważna jest czujność sąsiadów i przechodniów. Dzięki szybkiej reakcji świadków udało się zapobiec tragedii, która mogła zakończyć się śmiercią dziecka.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek nie złamał jego ducha. Przełomowe wiadomości o stanie 17-letniego Dominika

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny wypadek pod Toruniem. W spalonym samochodzie znaleziono ciało

DZISIAJ GRZEJE:  Makabryczne odkrycie pod Rzeszowem. Na prywatnej działce znaleziono szczątki około 30 płodów

DZISIAJ GRZEJE:  BMW uderzyło w drzewo. 24-letni kierowca walczy o życie

3-latek w pieluszce stał na parapecie okna na 3. piętrze w Łodzi.