Sprawa brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy wstrząsnęła opinią publiczną w Polsce. Głównym podejrzanym w tej sprawie jest 17-letni Bartosz G., który po zatrzymaniu w Grecji próbował popełnić samobójstwo. Obecnie przebywa w szpitalu w Salonikach, gdzie jego stan zdrowia uległ zmianie.
Maja zaginęła 23 kwietnia 2025 roku po wyjściu z domu na spotkanie z kolegą. Jej ciało odnaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu stolarskiego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia głowy, co wskazuje na brutalny charakter zbrodni. Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła Bartoszowi G. zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
17-latek po próbie samobójczej został przetransportowany do szpitala w Salonikach. Właśnie pojawiły się najnowsze wieści o stanie jego zdrowia.
Zatrzymanie i próba samobójcza
Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał na szkolnej wycieczce. Po decyzji greckiego sądu o wykonaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania i wydaniu go Polsce, 17-latek próbował popełnić samobójstwo w areszcie, wieszając się na prześcieradle. Został jednak uratowany dzięki szybkiej reakcji matki, która zaalarmowała służby po otrzymaniu pożegnalnego telefonu od syna.
Po próbie samobójczej Bartosz G. trafił do szpitala w Salonikach w stanie krytycznym. Był zaintubowany i przebywał na oddziale intensywnej terapii, gdzie od tygodnia przebywa w śpiączce. Obecnie jego stan zdrowia uległ poprawie.
17-latek trafił do szpitala w stanie krytycznym
“Bartosz G. przebywa w naszej placówce. Pacjent jest hospitalizowany i zaintubowany na oddziale intensywnej terapii, pod stałym nadzorem policji. Lekarze stwierdzili, że jest w stanie krytycznym” – poinformowała kilka dni temu w odpowiedzi na pytanie serwisu o2 Maria Lito, rzecznik Szpitala Papageorgiou.
Tymczasem w poniedziałek, 2 czerwca biuro prasowe placówki w Salonikach postanowiło wydać specjalny komunikat dla “Super Expressu:”, z którego wynika, że Bartosz G. nadal przebywa na OIOM-ie, lecz jego stan obecnie jest stabilny. Ponadto 17-latek miał zostać przywiązany do łóżka specjalnymi pasami – zrobiono to w trosce o jego bezpieczeństwo oraz personelu.
We wtorek pojawiły się kolejne doniesienia. “Możemy poinformować, że pacjent opuścił już oddział intensywnej terapii (OIOM) i jest leczony pod nadzorem policji. Personel medyczny będzie nadal zapewniał mu potrzebną opiekę medyczną. To są szczegóły, którymi możemy się z Państwem podzielić w tej chwili” – napisała rzeczniczka szpitala w odpowiedzi na pytania ”Faktu”.
Reakcje rodziny Mai
Rodzina zamordowanej Mai wyraziła nadzieję, że Bartosz G. przeżyje i stanie przed polskim sądem. Ciotka dziewczyny podkreśliła, że nie życzą mu śmierci, lecz sprawiedliwego procesu i odpowiedzialności za popełnioną zbrodnię.
Decyzja greckiego sądu o wydaniu Bartosza G. Polsce jest nieprawomocna. Podejrzany oraz jego obrońca mają prawo złożyć zażalenie, co może opóźnić ekstradycję. Jeśli decyzja zostanie utrzymana, przekazanie nastolatka polskim władzom może nastąpić w ciągu kilku tygodni











































