Okoliczności zabójstwa, do którego doszło przed jednym z budynków Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieściu, są wstrząsające.
Do tragedii na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego doszło około godz. 18.40 przed gmachem Auditorium Maximum, w którym zajęcia mają studenci Wydziału Prawa i Administracji UW. To budynek, który znajduje się w głębi kampusu, kilkaset metrów od bramy głównej prowadzącej na Krakowskie Przedmieście.
Młody mężczyzna – jak się okazało student trzeciego roku prawa – zaatakował tam siekierą kobietę. Nie miała szans. Zmarła na miejscu.
Kobieta zmarła na miejscu
Ofiarą jest portierka z Auditorium Maximum, która robiła właśnie obchód przed zamknięciem budynku. I wtedy została zaatakowana. Oprócz niej wielokrotnie ranny został 39-letni strażnik uniwersytecki, który próbował obezwładnić napastnika. Przez kilka godzin informacje ze służb mówiły, że jego stan jest bardzo poważny. Przed północą przyszły jednak uspokajające informacje, że nie ma zagrożenia dla jego życia.
Sprawca został szybko złapany. W jego ujęciu pomógł strażnikom uniwersyteckim funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który był na terenie UW w związku z wizytą ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Prokuratura potwierdziła, że zabójstwo zostało zarejestrowane przez uniwersyteckie kamery.
Szymon, student lingwistyki mówił nam: – Sprawca wyglądał na niepoczytalnego, majaczył, mówił wstrząsające rzeczy o tym, co chce zrobić tej kobiecie.
Brutalne morderstwo w Warszawie
Na dokładne informacje dotyczące morderstwa możliwe, że trzeba będzie czekać aż do piątku. Tyle czasu na wstępne zweryfikowanie ustaleń śledztwa dała sobie prokuratura, która w środę wieczorem uprzedziła, że może to potrwać nawet 40 godzin.
Studenci są w szoku. Ci, którzy studiują na trzecim roku prawa, są dodatkowo wstrząśnięci. – To przerażające, że mogliśmy się ze sprawcą mijać na korytarzu i chodzić razem na zajęcia – mówi w rozmowie z nami Gabriela z prawa na UW. – To, co się stało tej kobiecie, mogło spotkać każdego z nas – był przekonany inny ze studentów.

W związku z zabójstwem na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego rektor UW prof. Alojzy Z. Nowak i Kolegium Rektorskie UW ogłosili czwartek 8 maja dniem żałoby na uczelni. Zatrzymany na miejscu i podejrzewany o atak jest student warszawskiej uczelni. Media podają nieoficjalnie, że 22-latek pochodzi z Gdyni.











































