Emilia Koprowska zaginęła po koncercie. Od ponad tygodnia nie ma z nią kontaktu. Mąż apeluje: „Daj znać, że żyjesz”

0
5913

Od ponad tygodnia trwają poszukiwania 37-letniej Emilii Koprowskiej z Koszalina. Kobieta zaginęła 30 sierpnia 2026 roku w Darłowie, po koncercie techno „Zew Wydm”. Od tamtej pory nie skontaktowała się z bliskimi. W akcję poszukiwawczą zaangażowano około 300 policjantów, jednak dotychczas nie udało się ustalić, gdzie przebywa kobieta.

Ostatni kontakt z Emilią

Jak relacjonuje jej mąż, Krystian Koprowski, tego dnia małżonkowie byli razem na koncercie. Około godziny 15 doszło między nimi do sprzeczki dotyczącej wspólnie prowadzonych interesów. Później pojawiły się problemy z samochodem. Kiedy mężczyźnie udało się uruchomić busa, Emilia miała już iść w kierunku sklepu przy ul. Jana Pawła II.

Mąż próbował ją namówić do powrotu. Kobieta miała jednak odmówić. Para przez pewien czas utrzymywała jeszcze kontakt SMS-owy. Około godz. 20 mężczyzna ponownie próbował ją odnaleźć. Ostatnia rozmowa telefoniczna miała odbyć się około godz. 22:30.

Zaginięcie zostało oficjalnie zgłoszone 1 września. Policja rozpoczęła szeroko zakrojone działania, przeszukując okolice, w których Emilia była widziana po raz ostatni. Sprawdzano również tereny leśne i wodne. Mimo zaangażowania dużych sił do tej pory nie znaleziono kobiety.

Tajemnicze ślady przy działce

Krystian Koprowski przekonuje, że jego żona może przebywać w Koszalinie. Jak twierdzi, telefon Emilii miał być aktywny w tym mieście. Mężczyzna zwrócił również uwagę na ślady, które zauważył przy swojej działce.

— Są wydeptane ślady wzdłuż płotu, jakby stała tam i patrzyła, czy jej szukam — relacjonował w rozmowie z „Faktem”.

Są to jednak jedynie przypuszczenia męża. Policja nadal prowadzi czynności mające ustalić miejsce pobytu zaginionej. Według informacji przekazanych przez koszalińską policję dotychczasowe przeszukania nie przyniosły rezultatu, a telefon Emilii pozostaje wyłączony.

„Po prostu daj znać, że żyjesz”

Krystian Koprowski nie ukrywa emocji. W dramatycznym apelu skierowanym do żony podkreśla, że najważniejsze jest dla niego, aby wiedzieć, że Emilia żyje i jest bezpieczna.

Nie musisz wracać z otwartymi ramionami. Po prostu daj znać, że żyjesz. Później będziemy myśleć, co dalej — apeluje mężczyzna.

Jak dodaje, jeśli Emilia wróci, nie zamierza jej obwiniać. Chce przede wszystkim wyjaśnić, co się wydarzyło i dlaczego kobieta zdecydowała się zerwać kontakt z bliskimi.

Policja nadal prowadzi poszukiwania i sprawdza wszystkie pojawiające się informacje. Los Emilii Koprowskiej pozostaje nieznany.