Dramat w wesołym miasteczku w Sulejowie. 25-latek spadł z wysokości około pięciu metrów

0
229

Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, w Sulejowie (woj. łódzkie). 25-letni pracownik wesołego miasteczka spadł z wysokości około pięciu metrów podczas prac przy jednej z karuzel. Mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń i został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi. Początkowo jego stan określano jako krytyczny.

Wypadek podczas prac przy karuzeli

Do zdarzenia doszło około godziny 15 na terenie prywatnym, na którym rozstawiono wesołe miasteczko w związku z obchodami Dni Sulejowa. Według ustaleń lokalnych mediów poszkodowany był pracownikiem lunaparku i wykonywał prace konserwacyjne przy urządzeniu.

Mężczyzna wszedł na konstrukcję karuzeli, aby wykonać czynności związane z jej konserwacją. W pewnym momencie stracił równowagę i spadł z wysokości około pięciu metrów. Według nieoficjalnych informacji nie był zabezpieczony przed upadkiem.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. 25-latek był nieprzytomny. Ratownicy udzielili mu pomocy, a następnie mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Łodzi. Jego stan był bardzo ciężki.

DZISIAJ GRZEJE:  Tragiczny finał wesela w Wadowicach. Nie żyje 37-letni mężczyzna, zatrzymano siedem osób

Policja bada okoliczności zdarzenia

Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci oraz technicy kryminalistyki. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i sprawdzają, w jaki sposób doszło do upadku oraz czy podczas wykonywania prac zostały zachowane wymagane zasady bezpieczeństwa.

Policja przekazała również, że nie przeprowadzono badania trzeźwości mężczyzny, ponieważ w chwili interwencji był nieprzytomny.

Wesołe miasteczko zostało rozstawione przy okazji Dni Sulejowa, jednak lokalne władze podkreślają, że samo wesołe miasteczko nie było częścią miejskiej imprezy. Teren, na którym działał lunapark, był prywatny.

DZISIAJ GRZEJE:  Pojechali świętować 50. rocznicę ślubu. Do domu wróci sam. Pan Zdzisław stracił ukochaną żonę w katastrofie autokaru

Tragiczny finał

Najnowsze informacje z 17 sierpnia przyniosły najgorszy możliwy finał. Według TVP Łódź 25-letni mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas upadku.

Śledczy będą teraz ustalać dokładny przebieg zdarzenia oraz sprawdzać, czy doszło do zaniedbań związanych z bezpieczeństwem podczas wykonywania prac przy urządzeniu. Odpowiedzialność za wypadek będzie mogła zostać określona dopiero po zakończeniu postępowania.

DZISIAJ GRZEJE:  Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób. Wśród pasażerów byli pielgrzymi z Podkarpacia

DZISIAJ GRZEJE:  „Wszyscy krzyczeli: ratunku!”. Wstrząsająca relacja pasażerki polskiego autokaru na Węgrzech

DZISIAJ GRZEJE:  Pojechali świętować 50. rocznicę ślubu. Do domu wróci sam. Pan Zdzisław stracił ukochaną żonę w katastrofie autokaru