Ogromny pożar wybuchł w piątek w hali należącej do bazy PKS w Międzychodzie. Na miejsce skierowano kilkanaście zastępów straży pożarnej. Jak relacjonują świadkowie, z wnętrza płonącego budynku dobiegają głośne wybuchy.
Czarne, gęste kłęby dymu unoszą się nad miastem i są widoczne z wielu kilometrów. W okolicy panuje silne zadymienie, strażacy apelują, by mieszkańcy nie otwierali okien i unikali wychodzenia na zewnątrz.

Według nieoficjalnych informacji, w hali mogą znajdować się łatwopalne materiały i zbiorniki z paliwem, co może tłumaczyć odgłosy eksplozji słyszane podczas pożaru. Na razie nie wiadomo, czy ktoś ucierpiał.
Akcja gaśnicza trwa. Strażacy walczą z ogniem, starając się opanować sytuację i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się płomieni. Na miejscu pracują także służby medyczne i policja, które zabezpieczają teren oraz kierują ruchem w rejonie zdarzenia.

Na razie nie są znane przyczyny pożaru. Władze lokalne zapowiadają, że pierwsze ustalenia dotyczące skali strat i ewentualnych zagrożeń dla mieszkańców zostaną podane po zakończeniu akcji ratowniczej.











































