Nie żyje 12-latek potrącony przez kierowcę pod wpływem narkotyków. Tragiczny finał wypadku pod Sierosławicami

0
659

Przykra widomość obiegła media społecznościowe. Nie takiego końca zdarzenia czekaliśmy… niestety… Nie żyje 12-latek potrącony przez kierowcę pod wpływem narkotyków. Tragiczny finał wypadku.

Nie udało się uratować 12-letniego chłopca, który od 7 czerwca walczył o życie po dramatycznym wypadku drogowym w okolicach Sierosławic (woj. świętokrzyskie). Mimo wysiłków lekarzy, chłopiec zmarł w szpitalu. To tragiczne zakończenie sprawy, która wstrząsnęła lokalną społecznością.

Zmarł 12-letni chłopiec poszkodowany w tragicznym wypadku drogowym, do którego doszło 7 czerwca w okolicach Bedlenka w powiecie koneckim (woj. świętokrzyskie). Grupa pięciu nastoletnich rowerzystów została uderzona przez samochód, za kierownicą którego siedział 30-letni Dawid K. Mężczyzna, jak się okazało, prowadził pojazd będąc pod wpływem środków odurzających.

Tragiczny wieczór na lokalnej drodze

Do zdarzenia doszło 7 czerwca wieczorem na drodze między Sierosławicami a Bedlenkiem. Według ustaleń policji, kierowca BMW — będący pod wpływem narkotyków — na łuku drogi zjechał na przeciwny pas ruchu i z dużą prędkością uderzył w grupę nastolatków idących poboczem.

Dwóch chłopców odniosło poważne obrażenia i natychmiast trafiło do szpitala. Stan 12-latka od początku określano jako krytyczny. Lekarze przez ponad tydzień walczyli o jego życie, niestety — bezskutecznie. Chłopiec zmarł w szpitalu.

Miejsce zdarzenia /foto: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Końskich /

Kierowca pod wpływem narkotyków

Kierowca, który spowodował wypadek, został zatrzymany na miejscu. Badania wykazały, że był pod wpływem środków odurzających. Został tymczasowo aresztowany. Prokuratura zapowiada rozszerzenie zarzutów w związku ze śmiercią chłopca.

— W tej chwili mężczyźnie grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności — poinformował rzecznik prasowy lokalnej prokuratury.

Żałoba i niedowierzanie

Społeczność lokalna jest pogrążona w żałobie. W miejscu wypadku pojawiły się znicze, kwiaty i zdjęcia chłopca. W szkole, do której uczęszczał 12-latek, zorganizowano pomoc psychologiczną dla uczniów i nauczycieli.

Rodzina chłopca prosi o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.

Miejsce zdarzenia /foto: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Końskich /