W niedzielę, 11 maja 2025 roku, w jednej z podkarpackich wsi odbyła się uroczystość Pierwszej Komunii Świętej 10-letniego syna Barbary i Roberta P. Rodzina świętowała w gronie najbliższych, a sąsiedzi wspominają radosną atmosferę i zabawę trwającą do późnych godzin nocnych.
Następnego dnia rano doszło jednak do tragicznego odkrycia – 41-letni Robert P. został znaleziony martwy w łazience. Wiele wskazuje na to, że zamordowała go żona, wieloletnia policjantka. Barbarze P. grozi dożywocie.
Nic nie wskazywało, by mogła wydarzyć się taka tragedia. Jedna z sąsiadek zaobserwowała, iż w dzień komunii stali pod murem, robili sobie zdjęcia z balonami, był taki duży dmuchaniec, zjeżdżały na nim dzieci, Robert też tam z nimi zjeżdżał. Słychać było, że się bawią. Impreza też trwała długo, chyba około północy się tam skończyło, ale nie jestem pewna – powiedziała.
Tragedia po komunii. Czy policjantka zabiła męża?
Barbara P., 36-letnia policjantka z 14-letnim stażem w wydziale dochodzeniowo-śledczym Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach, sama zawiadomiła służby o śmierci męża. Według ustaleń śledczych, mężczyzna został ugodzony nożem w okolice klatki piersiowej. Nieoficjalnie wiadomo, że w chwili zatrzymania kobieta miała około 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie postawiła Barbarze P. zarzut zabójstwa, za co grozi jej kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Sąsiedzi opisują rodzinę P. jako często spożywającą alkohol, nawet w obecności dzieci. Wspominają również wcześniejsze incydenty z udziałem małżeństwa, w tym rzekomy wypadek spowodowany przez Roberta P. pod wpływem alkoholu oraz atak ich psa na dziecko sąsiadów, które doznało poważnych obrażeń. Sprawa dotycząca pogryzienia miała być nadal w toku sądowym.
Zakrapiana komunia skończyła się tragedią
Mówiłem do męża, że oni to na pewno mają tą komunię z alkoholem, bo oni razem to często sobie tam imprezowali. Często widywałam ich oboje pijących, mimo że sami byli w domu z dziećmi. Poszłam spać i nie zastanawiałam się więcej – relacjonowała sąsiadka.
Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością, pozostawiając dwoje dzieci bez ojca, a matkę w obliczu poważnych zarzutów karnych. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę ma na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.










































