Ciocia Mai ostro o matce Bartosza G. “Naśmiewa się ze zbrodni”. Kobieta na siłę chce wybielić syna

0
4364

Wstrząsająca zbrodnia w Mławie, gdzie 16-letnia Maja została brutalnie zamordowana, poruszyła całą Polskę. Głównym podejrzanym jest jej były chłopak, 17-letni Bartosz G., który po zdarzeniu wyjechał na wymianę szkolną do Grecji. Obecnie przebywa tam w areszcie, oczekując na decyzję w sprawie ekstradycji do Polski.

Rodzina brutalnie zamordowanej w Mławie 16-letniej Mai zabrała głos w sprawie bulwersujących wpisów matki podejrzanego o zbrodnię, 17-letniego Bartosza G. — To wygląda tak, jakby kpiła z całej tragedii. To dla nas ogromny ból. Nie okazuje żadnego współczucia rodzinie, a jedynie usprawiedliwia swojego syna, który jest prawdziwym potworem — powiedziała nam ciocia zamordowanej dziewczyny.

– Ona takie rzeczy wypisuje, że to tragedia. Ustawiła sobie w sieci nazwisko przyjaciółki Mai. Jakby się naśmiewała z tego, kpiła. To jest bolesne. Ona nie współczuje rodzinie, nikomu. Wybiela swojego syna, który jest potworem. To, co zrobił Mai, jest niewyobrażalne – opowiada Wioleta Jankowska, ciotka zamordowanej Mai.

Wstrząsające szczegóły zbrodni

Ciało Mai odnaleziono tydzień po jej zaginięciu, porzucone w zaroślach. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy spowodowane wielokrotnymi uderzeniami. Rodzina dziewczyny ujawnia dodatkowe makabryczne szczegóły – Maja miała powybijane zęby młotkiem, brakowało jej palca, a ciało było częściowo spalone. Podejrzewa się, że zbrodnia została dokonana w opuszczonej hali, gdzie zainstalowany był monitoring, który mógł zarejestrować całe zdarzenie.

Matka Bartosza G. wywołała oburzenie swoimi wpisami w mediach społecznościowych. Zamiast okazać współczucie rodzinie ofiary, atakowała Maję, sugerując, że sama była winna swojej śmierci. W jednym z postów napisała: “Maja już nikogo nie skrzywdzi!”. Rodzina zamordowanej, szczególnie ciocia dziewczyny, Wioleta Jankowska, jest zszokowana taką postawą, zarzucając matce Bartosza brak empatii i próbę wybielania syna.

“Wiem, że się pobili, ale czy ją zabił, to tego nie wiem. Podejrzany, to nie znaczy winny” – stwierdził matka Bartosza G.

– Tata musiał, ale mama nie była w stanie obejrzeć całego ciała córki. Nie była w stanie! Maja miała powybijane zęby młotkiem. Przy jednej dłoni nie miała palca. Ciało było spalone. To jest straszna tragedia – dodaje. – Mam nadzieję, że to nagranie, które ma policja, z wnętrza tej hali, gdzie dokonano bestialskiego mordu, nigdzie nie zaginie. 

Boimy się, że będą mataczyć, że kogoś przekupią. Oni (rodzina Bartosza G. – przyp. red.) naprawdę mają pieniądze, kombinują, jak chłopaka wybronić, wynajęli dobrego adwokata. Nas na to nie stać. Chcielibyśmy sprawiedliwego wyroku. Zbiórka będzie przeznaczona na adwokata. Nie chcemy, by ktoś śmiał się nam w twarz i mówił, że prowokowała hejtem. Tak naprawdę nie wiadomo, co się stało. To jest narracja matki, która zawsze będzie bronić syna. 

Zbiórka na pomoc prawną

Rodzina Mai, nie mając środków na profesjonalną pomoc prawną, uruchomiła internetową zbiórkę na adwokata. Obawiają się, że rodzina Bartosza, dysponująca większymi zasobami finansowymi, może próbować wpłynąć na przebieg śledztwa i proces sądowy. Bliscy zamordowanej apelują o wsparcie, aby zapewnić sprawiedliwość dla Mai.

W Mławie odbył się marsz milczenia ku pamięci Mai, w którym uczestniczyli mieszkańcy miasta oraz osoby poruszone tragedią. Społeczność lokalna wyraża solidarność z rodziną ofiary, domagając się sprawiedliwości i potępiając brutalne morderstwo.

Tragedia w Mławie ujawnia nie tylko brutalność zbrodni, ale także głębokie podziały społeczne i emocjonalne, jakie wywołuje wśród bliskich ofiary i podejrzanego. Sprawa ta pozostaje w centrum uwagi opinii publicznej, oczekującej na dalszy rozwój wydarzeń i decyzje wymiaru sprawiedliwości.