To miały być smaki jak u babci – naturalne, tradycyjne i przywołujące wspomnienia dawnych lat. Niestety, dla trzech osób zakończyło się to dramatem, a dla jednej – śmiercią.
Regina (55 l.) i Wiesław S. (56 l.) z powiatu mieleckiego od lat byli znani w okolicy z produkcji domowych wyrobów mięsnych. Ich specjały cieszyły się dużą popularnością na lokalnych targach, a klienci chętnie wracali po kolejne porcje domowej galarety czy wędlin.
Jednak 17 lutego 2024 roku targowisko w Nowej Dębie (woj. podkarpackie) stało się miejscem tragedii, której nikt się nie spodziewał. Po zjedzeniu galaretek zmarła jedna osoba.
Śmiertelna Galareta Wieprzowa
Tego dnia klienci skusili się na galaretę wieprzową oferowaną przez małżeństwo. Nie wiedzieli jednak, że produkt zawierał śmiertelną dawkę azotynu sodu – substancji wykorzystywanej do peklowania mięsa, która w nadmiernej ilości staje się silnie toksyczna.
Efekty były natychmiastowe i dramatyczne. 54-letni Jurii N., obywatel Ukrainy od lat mieszkający i pracujący w Polsce, stracił przytomność niedługo po spożyciu galarety. Mimo błyskawicznej reanimacji, mężczyzna zmarł. Dwie inne osoby – 67-letnia pani Maria i 72-letnia pani Krystyna – trafiły w stanie ciężkiego zatrucia do szpitala. Ich życie przez wiele dni wisiało na włosku.
Śledztwo i Szybki Proces
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, prowadząca śledztwo, poinformowała, że małżeństwo nie posiadało wymaganych zezwoleń na produkcję ani sprzedaż wyrobów mięsnych. W ich gospodarstwie zabezpieczono ponad 20 kilogramów innych produktów, które również zostały poddane szczegółowym badaniom.
Choć nie dopatrzono się celowego działania, prokurator Andrzej Dubiel podkreślił, że oskarżeni „działali w rażącym zaniedbaniu i lekkomyślności, ignorując podstawowe zasady bezpieczeństwa żywności”. W trakcie procesu małżeństwo przyznało się do winy i przeprosiło ofiary oraz rodzinę zmarłego. Proces był wyjątkowo szybki. Już podczas drugiej rozprawy, w piątek 9 maja, zapadł wyrok.
Wyrok Sądu
Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu uznał Reginę i Wiesława S. za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia życia i zdrowia dwóch osób. Oboje zostali skazani na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, zgodnie z wnioskiem prokuratury. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.











































