Tragedia w Słupsku: Nie żyje 3-letnia dziewczynka z rozległymi poparzeniami. Rodzice zastępczy zatrzymani

0
6903

W Słupsku doszło do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły całą Polską. Do tamtejszego szpitala trafiła 3-letnia dziewczynka z poważnymi obrażeniami ciała. Mimo natychmiastowej pomocy i heroicznej walki lekarzy, życia dziecka nie udało się uratować. Dziewczynka zmarła po godzinie reanimacji.

W piątek, około godz. 11, policjanci ze Słupska otrzymali zgłoszenie ze szpitala o śmierci dziecka. Jak poinformował Jakub Bagiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku, do lecznicy została przywieziona 3-letnia dziewczynka z rozległymi poparzeniami. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, dziecka nie udało się uratować.

Policja natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęła intensywne działania pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze prowadzili czynności zarówno w szpitalu, jak i w miejscu zamieszkania dziecka.

Rodzice zastępczy zmarłej dziewczynki zatrzymani 

Śledztwo jest w toku. Prokuratura bada okoliczności śmierci dziewczynki, w tym to, jak doszło do rozległych obrażeń. Na obecnym etapie nie wyklucza się żadnej hipotezy – w grę wchodzi zarówno nieszczęśliwy wypadek, jak i celowe działanie opiekunów. Jak poinformowało Radio Koszalin, w związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby – to rodzice zastępczy 3-latki.

Na miejsce od razu pojechali funkcjonariusze, którzy wykonują czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Mundurowi wykonują także czynności w miejscu zamieszkania dziecka – przekazał w rozmowie z “Fakt.pl” asp. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku.

Lekarze walczyli o życie dziecka – niestety dziewczynka zmarła 

O dramatycznym przebiegu akcji ratunkowej opowiedziała Monika Zacharzewska-Tomasik ze szpitala w Słupsku. – Nasi medycy przez około godzinę walczyli o jej życie, niestety nie udało się jej uratować – przekazała w rozmowie z redakcją gp24.pl.

Nieoficjalne ustalenia Radia Koszalin wskazują natomiast, że dziewczynka trafiła do szpitala w skrajnie złym stanie – była głęboko odwodniona i skrajnie wyniszczona.

Policja na razie nie podaje szczegółowych informacji na temat przebiegu zdarzeń ani rodzaju obrażeń, jakich doznała dziewczynka. Nie jest również jasne, w jakich okolicznościach doszło do poparzeń. Funkcjonariusze intensywnie pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tragedii i ustaleniem, co dokładnie wydarzyło się przed przewiezieniem dziecka do szpitala.