We wtorek, 29 kwietnia 2025 roku, w jednym z domów jednorodzinnych przy ulicy Asnyka w Piastowie doszło do poważnej awantury domowej. W jednym z mieszkań wybuchła gwałtowna awantura domowa, która zakończyła się tragedią. 20-letnia kobieta zaatakowała nożem swoją 55-letnią matkę, zadając jej poważne obrażenia.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Ze względu na ciężki stan poszkodowanej, zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 55-latka została przetransportowana do specjalistycznego szpitala w Warszawie.
Lekarze walczyli o jej życie – kobieta przeszła pilną operację. Jej stan określono jako ciężki, lecz stabilny.
Córka zaatakowała matkę podczas awantury domowej
20-letnia napastniczka została zatrzymana na miejscu zdarzenia przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Była trzeźwa w momencie zatrzymania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że między kobietami od dłuższego czasu dochodziło do poważnych konfliktów rodzinnych.
– Prowadzone są czynności procesowe z udziałem zatrzymanej. Śledczy badają okoliczności zdarzenia i przesłuchują świadków. Analizowane są również wcześniejsze interwencje w tej rodzinie – przekazała mł. asp. Marta Słomińska z KPP Pruszków.

Możliwe usiłowanie zabójstwa
Według ustaleń, dramatyczna kłótnia miała wybuchnąć na tle rodzinnych nieporozumień. Śledczy nie wykluczają, że 20-latka usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi jej nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. Prokuratorzy zapowiedzieli wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanej na trzy miesiące.
Mieszkańcy bloku, w którym doszło do ataku, są wstrząśnięci wydarzeniami. To spokojna rodzina. Nigdy bym nie przypuszczała, że dojdzie tu do czegoś takiego – powiedziała jedna z sąsiadek w rozmowie z lokalnymi mediami.
W najbliższych dniach biegli psychiatrzy ocenią również stan psychiczny zatrzymanej, aby ustalić, czy była poczytalna w chwili ataku. Policja apeluje do wszystkich, którzy są świadkami przemocy domowej, by nie pozostawali obojętni i zgłaszali takie przypadki odpowiednim służbom. Szybka reakcja może uratować ludzkie życie.











































