Nowe ustalenia dotyczące tragicznego wypadku z udziałem posła Łukasza Litewki rzucają światło na możliwy przebieg zdarzenia. Prywatna rekonstrukcja przygotowana przez niezależnych analityków wskazuje, że samochód marki Mitsubishi miał uderzyć lewą częścią nadwozia w prawidłowo poruszającego się rowerzystę.
Według autorów opracowania pojazd w chwili zderzenia nie zmienił gwałtownie toru jazdy. Samochód miał poruszać się niemal prostoliniowo, a odchylenie od wyznaczonego kierunku wynosiło jedynie kilka stopni. Dopiero po kolizji auto zaczęło zjeżdżać z jezdni, ostatecznie kończąc jazdę w przydrożnym rowie.
Eksperci opisują również mechanizm samego zderzenia. Ich zdaniem ciało rowerzysty po kontakcie z pojazdem zostało nasunięte na przednią część samochodu, a następnie uderzyło w szybę czołową. Na szybie po lewej stronie widoczne były charakterystyczne spękania oraz perforacja, wokół której znaleziono ślady ciemnej substancji. Według analityków może to wskazywać na miejsce kontaktu ciała ofiary z pojazdem.
Znaczną uwagę zwrócono na rozległość uszkodzeń Mitsubishi. Autorzy rekonstrukcji podkreślają, że zakres zniszczeń jest duży jak na typowe zderzenie z rowerzystą. Wśród odnotowanych uszkodzeń znalazły się m.in. ubytek fragmentu przedniego zderzaka, pęknięcia i deformacje jego lewej części, uszkodzenia mocowań chłodnicy, przemieszczenie chłodnicy ku dołowi, zniszczenie lewego reflektora oraz odkształcenia pokrywy komory silnika. Uszkodzone zostało również lewe przednie koło pojazdu.
Na podstawie przeprowadzonej analizy eksperci oszacowali prędkość samochodu w chwili zderzenia na około 75–85 km/h. Jednocześnie podkreślają, że przygotowane opracowanie ma charakter prywatnej ekspertyzy i nie może zastąpić ustaleń prowadzonych przez organy ścigania.
Autor rekonstrukcji Rafał Bielnik zaznacza, że celem opracowania nie jest przesądzanie o wynikach śledztwa, lecz przedstawienie alternatywnej analizy materiału dowodowego. W jego ocenie zgromadzone dane nie potwierdzają pojawiających się w przestrzeni publicznej teorii sugerujących, że śmierć posła mogła być wynikiem celowego działania osób trzecich.
Ostateczne okoliczności tragicznego wypadku pozostają przedmiotem postępowania prowadzonego przez prokuraturę. To właśnie wyniki oficjalnego śledztwa mają rozstrzygnąć, jaki był dokładny przebieg zdarzenia i jakie były jego przyczyny.











































