Dramat w Podzamczu. Żołnierz WOT podejrzany o podpalenie młodego mężczyzny
Podzamcze (woj. lubelskie). Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego ataku, do którego doszło na jednej z posesji w powiecie łęczyńskim. O podpalenie 25-letniego mężczyzny podejrzewany jest 47-letni żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej. Poszkodowany z rozległymi poparzeniami walczy o życie w szpitalu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 31 maja. Według ustaleń śledczych dwóch młodych mężczyzn naprawiało samochód na prywatnej posesji. W pewnym momencie na miejsce przyjechał ojciec jednego z nich. Między 47-latkiem a kolegą jego syna wywiązała się gwałtowna sprzeczka, która zakończyła się tragedią. Mężczyzna miał oblać 25-latka benzyną, a następnie go podpalić. Według relacji prokuratury sprawca miał także utrudniać udzielenie pomocy ofierze.
Poszkodowany doznał bardzo rozległych poparzeń. Trafił do szpitala specjalizującego się w leczeniu ciężkich oparzeń, a jego stan lekarze określają jako krytyczny i zagrażający życiu. Według niektórych doniesień poparzenia mogły objąć nawet około 70 proc. powierzchni ciała.
Po ataku sprawca próbował uciec z miejsca zdarzenia. Policjanci zatrzymali go po krótkim pościgu w sąsiedniej miejscowości. W chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu i trafił do policyjnego aresztu. Zarzuty mają zostać mu przedstawione po przeprowadzeniu czynności procesowych. Prokuratura nie wyklucza skierowania do sądu wniosku o tymczasowy areszt.
Ze względu na fakt, że podejrzany pełnił terytorialną służbę wojskową, w działania zaangażowana została również Żandarmeria Wojskowa. Śledztwo prowadzi Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Na zdarzenie zareagowały Wojska Obrony Terytorialnej. W oficjalnym komunikacie poinformowano, że 47-latek został zwolniony ze służby. Dowództwo podkreśliło, że incydent nie miał związku z wykonywaniem obowiązków wojskowych, a zachowanie podejrzanego stoi w sprzeczności z wartościami obowiązującymi żołnierzy Sił Zbrojnych RP.
Śledczy ustalają obecnie dokładny przebieg zdarzenia oraz motywy działania podejrzanego. Stan zdrowia poparzonego mężczyzny pozostaje bardzo ciężki.











































