Nowa Karczma (woj. pomorskie) – Do dramatycznego wypadku doszło na zjeździe z drogi wojewódzkiej nr 221 w Nowej Karczmie. W wyniku zdarzenia z udziałem ciężkiego sprzętu budowlanego zginęła 24-letnia kobieta.
Służby otrzymały zgłoszenie o godzinie 16.23. Na miejsce natychmiast zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej – z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kościerzynie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Karczmie. Jak przekazał „Faktowi” kpt. Mateusz Szmaglik, rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie:
„O godzinie 16.23 do stanowiska kierowania komendanta powiatowego PSP w Kościerzynie wpłynęło zgłoszenie z miejscowości Nowa Karczma, gdzie kobieta została przejechana walcem na zjeździe z drogi wojewódzkiej nr 221. Na miejsce zdarzenia zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej z JRG Kościerzyna i OSP Nowa Karczma. Mimo starań służb ratowniczych na miejscu zdarzenia życia kobiety nie udało się uratować”.
Na miejscu natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową, w tym resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety obrażenia okazały się na tyle rozległe, że lekarz stwierdził zgon.
Ze wstępnych informacji wynika, że do tragedii doszło w rejonie zjazdu z drogi wojewódzkiej, gdzie prowadzone były prace z użyciem walca drogowego. W pewnym momencie doszło do utraty kontroli nad maszyną, która doprowadziła do tragicznego w skutkach zdarzenia z udziałem osoby postronnej.
Na tym etapie śledztwa nie wiadomo jeszcze, czy w grę wchodził błąd operatora, awaria techniczna maszyny, czy też inne czynniki związane z organizacją prac lub warunkami na drodze.
Teren zdarzenia został zabezpieczony przez policję. Pod nadzorem prokuratora prowadzone są szczegółowe czynności – funkcjonariusze zbierają ślady, przesłuchują świadków oraz analizują przebieg prac w miejscu wypadku.
Sprawdzany jest również stan techniczny walca oraz to, czy miejsce robót było odpowiednio zabezpieczone i oznakowane. Takie zdarzenia należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych, szczególnie gdy maszyny budowlane pracują w pobliżu dróg i miejsc dostępnych dla pieszych lub innych uczestników ruchu.
Sprawa z Nowej Karczmy pokazuje, jak niewielki błąd lub utrata kontroli nad ciężkim sprzętem może doprowadzić do tragedii w ułamku sekundy. Śledztwo w tej sprawie trwa.













































